
Kirill «boom14» Michajłow podzielił się szczegółami dotyczącymi negocjacji z G2. Podczas streamu, na którym wystąpiło także dwóch znanych rosyjskich raperów, e-sportowiec powiedział, że negocjacje już na wczesnym etapie zakończyły się fiaskiem ze względu na to, że stronom nie udało się osiągnąć porozumienia w kilku punktach jednocześnie.
Rozbieżności dotyczyły warunków współpracy, w tym konieczności opuszczenia Rosji. Według Boom14 gra w europejskim zespole, z dala od rodziny i bliskich, byłaby bardzo trudna. Gracz wolałby pozostać w Rosji, bo wierzy, że praca z dala od zwykłego kręgu znajomych doprowadzi do szybkiego wypalenia zawodowego.
Jednak relokacja nie była jedyną kwestią, w której doszło do nieporozumień z kierownictwem G2. Boob14 zauważył, że źródłem problemów był także niewystarczający poziom znajomości języka angielskiego. Przedstawiciele G2 wspomnieli także o jego «niezbyt dobrej reputacji». Co ciekawe, szef G2 Esports na komentarze Boomb14 ze zdziwieniem zareagował na swoim Twitterze, radząc graczowi «zapanować nad sobą».
Boom14 pozostaje bez zespołu, odkąd Natus Vincere unieruchomił go. Wspomniał, że jest gotowy na rozpoczęcie tworzenia nowego składu i już przemyślał, kogo do niego zaprosić. Dodatkowo organizacja chcąca z nim współpracować będzie musiała wykupić jego kontrakt z NAVI, który nadal obowiązuje.