
Helwijs «broky» Saukants z FaZe został mianowany MVP IEM w Katowicach po tym, jak jego zespół wygrał wielki finał. To w dużej mierze dzięki jego wysiłkom FaZe udało się wygrać Inferno po porażce z wynikiem 7 – 15. Po wręczeniu nagrody łotewski e-sportowiec udzielił portalowi HLTV wywiadu, w którym opowiedział o swoich przygotowaniach do turnieju. Zaznaczył, że wspomniany rajd Inferno miał dla drużyny ogromne znaczenie psychologiczne: po wygraniu serii rund z rzędu zawodnicy czuli, że mogą wygrać cały mecz.
To pierwszy tytuł MVP Broky ego i najlepszy występ w jego karierze. Opowiadając o swoich przygotowaniach, gracz eSportu wspomniał, że bardzo zmienił się w swoich przygotowaniach przed tym turniejem, ale nie wie, co dokładnie miało na to największy wpływ: «Myślę, że byłem tak samo pewny siebie jak zwykle, nie doświadczyłem żadnego przypływu pewności siebie. Po prostu graliśmy tak jak zawsze i udało nam się wygrać turniej».
Zastąpienie jednego z zawodników również nie stało się dla zespołu dużym problemem: nie jest to pierwszy raz w jej historii. W nowym składzie uczestnicy przećwiczyli wiele typowych sytuacji, dzięki czemu Justin «jks» Savage poradził sobie z obiema rolami, które musiał spełnić w drużynie.