
Ricardo «dead» Sinigaglia wypowiedział się na temat oskarżeń o wykorzystanie błędu trenerskiego. Przyznał, że choć z niego korzystał, to nie przekazywał on zawodnikom informacji i tym samym jego zespół nie uzyskał przewagi. Gracz napisał o tym post na Twitterze, w którym zaznacza, że akceptuje nałożoną na niego karę.
Ricardo otrzymał sześciomiesięczny ban za używanie tego kodu podczas ESL One: Road to Rio – North America. Dead w swoim poście wyjaśnił stanowisko ESIC (Komisji Esports Fair Play): ich zdaniem «jeśli miałeś szansę wyjść z gry i tego nie zrobiłeś, postawiłeś się w sytuacji, która narusza zasady fair play». Gracz zgodził się, że ESIC postąpił prawidłowo, podejmując decyzję o zbanowaniu. Dead wspomniał, że przy kilku podobnych okazjach odłączał się od gry i w ten sposób nie uzyskał nieuczciwej przewagi.
Ricardo podziękował także fanom za wsparcie i przeprosił tych, których rozczarował. Podkreślił, że rozumie, że nie ma możliwości udowodnienia, że nie próbował wykorzystać błędu na korzyść swojego zespołu. Jednak jego sumienie jest czyste, ponieważ nie skrzywdził swoich kolegów z drużyny, organizacji e-sportowej, ani gry jako całości. 13 września MIBR zakończył współpracę z Dead i na razie nie wiadomo, jak planuje kontynuować karierę po wygaśnięciu zakazu.