
Kanadyjski gracz Damien «Daps» Steele, który zdecydował się zakończyć karierę w CS:GO i przenieść się do Valorant, udzielił wywiadu portalowi HLTV, opowiadając o swoich doświadczeniach z grami. W sumie w Counter Strike: Global Offensive spędził prawie piętnaście lat i w tym czasie nie raz wyróżnił się, grając w Cloud9, Gen.G i innych zespołach. Według niego główną motywacją do dalszej gry w ostatnich latach były wydarzenia LAN i bootcampy. W czasie pandemii koronowirusa zniknęła możliwość uczestniczenia w nich.
Daps sugeruje, że jeśli w nadchodzących miesiącach powrót do zwykłego formatu nie będzie możliwy, rozgrywki online w dużej mierze przeniosą się do Europy, dokąd przeniesie się również wiele drużyn z Ameryki Północnej.
Gracz wspomniał także, że przed przeprowadzką do Valorant rozważał inne możliwości kontynuowania kariery. W szczególności zaproponowano mu miejsce w jednym ze znanych zespołów, ale ostatecznie transfer nie przebiegł z przyczyn niezależnych od Damiena. Nie uważa kariery trenerskiej za odpowiednią dla siebie.
Według e-sportowca błędne jest myślenie, że gracze przechodzą na Valorant wyłącznie dla pieniędzy. Dla wielu z nich ich zarobki są obniżone, podobnie jak wysokość nagród pieniężnych, na które mogą liczyć. Dla Dapsa głównym powodem odejścia była zmiana osobistego podejścia do gry.