
Komisja ds. uczciwości w e-sporcie (ESIC) zdecydowała się wprowadzić politykę zerowej tolerancji wobec drużyn, trenerów i graczy, którzy angażują się w streamowanie. Problem stał się szczególnie dotkliwy w ostatnich miesiącach, kiedy większość meczów została przeniesiona do Internetu. Jednakże zespoły, które zostały przyłapane na popełnieniu tego naruszenia w przeszłości, nie zostaną ukarane. Przedstawiciele ESIC tłumaczą to stwierdzeniem, że kolejny masowy zakaz miałby zbyt niszczycielski wpływ na scenę zawodową. Choć uważają, że taka praktyka była powszechna w meczach online, w wielu przypadkach oskarżenia nie da się udowodnić lub taki dowód wymagałby zbyt wielu zasobów.
ESIC stwierdziło, że w maju i czerwcu otrzymało dużą liczbę zarzutów dotyczących strzelania strumieniowego. Istota tego naruszenia polega na tym, że jeden z uczestników może utrzymać transmisję meczu i wykorzystać zawarte w niej informacje w celu uzyskania nieuczciwej przewagi w grze. ESIC uważa, że wiele zespołów, w tym czołowe zespoły, regularnie korzysta z tej metody.
W związku z tym firma ESIC podjęła decyzję o wstrzymaniu dochodzeń w sprawie przeszłych przypadków tego naruszenia, ale surowo ukarze zespoły, które dopuszczą się tego naruszenia w przyszłości. Przyjęto także zalecenia dla organizatorów turniejów, aby wzmocnić kontrolę nad graczami.