
Jedną z głównych zmian w CS:GO w ostatnich miesiącach było masowe przejście turniejów konkurencyjnych do formatu online. Choć rezygnacja z meczów LAN była w ten czy inny sposób wymuszona, wpłynęło to na sposób rozgrywania zawodów e-sportowych i stało się prawdziwym wyzwaniem dla wielu drużyn. W niedawnym wywiadzie dla portalu HLTV Andrey «Jerry» Mekhryakov z zespołu forZe mówił o tym, jak pandemia koronaawirusa wpłynęła na całą scenę rywalizacji.
Według niego jedną z głównych zmian był fakt, że drużyny mające większe doświadczenie w turniejach LAN straciły przewagę psychologiczną. Dla forZe skutkowało to tym, że część drużyn, które wcześniej udawało im się pokonać miażdżącym wynikiem, teraz stała się dla nich równymi przeciwnikami. Jerry jako przykłady wymienił Nemigę i Team Spirit. Próby znalezienia niezawodnych rozwiązań tego problemu nie powiodły się.
Będąc w domu, wielu graczy e-sportowych zaczęło grać pewniej, ponieważ nie odczuwali stresu związanego z nietypowym otoczeniem. W rezultacie zmieniła się meta drużyn, zwłaszcza tych poniżej pierwszej 30-stki. Zaczęli awansować na wyższe miejsca w rankingach, co oznacza, że byli coraz bliżej udziału w najważniejszych turniejach.
Jerry nieudane występy w pierwszej połowie 2020 roku tłumaczył niedocenianiem przeciwników oraz faktem, że zespół często podchodził do meczu zbyt zrelaksowany, pomimo starannego przygotowania. Ma nadzieję, że forZe będzie w stanie naprawić sytuację w najbliższej przyszłości. Zespół aktualnie zajmuje 27. pozycję w rankingu HLTV.