
Po zaciętej walce z Nemigą Natus Vincere awansował do finału turnieju We Play! Wyspa sprzęgła. Na początku meczu białoruska drużyna objęła prowadzenie: grając jako terroryści na Inferno, odniosła kilka zwycięstw z rzędu i objęła prowadzenie, mając wszelkie szanse na zwycięstwo miażdżącym wynikiem. NAVI zdołało jednak przejąć inicjatywę i wyrównać liczbę punktów. Jednak kilka ostatnich rund wygrała Nemiga, zapisując tę mapę na swoim koncie – 16:11.
Na Dust 2 walka była niemal równa i pod koniec mapy drużyny wyszły z wynikiem 11:11. Nemiga miała kilka okazji na zdobycie punktów meczowych, jednak NAVI nie pozwoliła rywalom ich wykorzystać. W rezultacie Natus Vincere wygrał mapę z wynikiem 22:20. Na ostatniej mapie Nuke firmie NAVI udało się od samego początku zwiększyć presję na przeciwnikach, zmuszając ich do odbicia. Wynik to 19:16.
Opowiadając o przebiegu meczu, Egor «flamie» Wasiliew zauważył, że zespół nie był gotowy na przegraną pierwszej mapy i znaczne straty w punktacji. Nie doprowadziło to jednak do konfliktów pomiędzy graczami: zrozumieli, że wciąż jest szansa na zwycięstwo i potrafili działać spójnie, aby ją zrealizować. Teraz NAVI będzie musiało powalczyć z Virtus.Pro o awans do wielkiego finału turnieju.