
Natus Vincere odniósł miażdżące zwycięstwo nad FaZe na dwóch mapach z miażdżącym wynikiem. Przewaga NAVI okazała się przytłaczająca: na Dust2 FaZe udało się wygrać tylko sześć rund, a rajd Inferno zakończył się notą 16 – 1. Pomimo ostatnich zmian w składzie Natus Vincere na razie prezentuje się na turnieju dość przekonująco, a jedyną jego porażką jest porażka z OG w pierwszym dniu turnieju. Teraz OG i Natus Vincere będą musieli spotkać się ponownie, w meczu półfinałowym.
Dla FaZe, która obecnie zajmuje pierwsze miejsce w światowych rankingach, jej występ na turnieju w Lizbonie nieoczekiwanie dobiegł końca: w swoim pierwszym meczu pokonała brazylijską paiN, ale potem przegrała z G2 i NAVI. Komentując porażkę swojej drużyny, kapitan FaZe Finn «karrigan» Andersen zauważył, że dosłownie nie mieli szans. Graczom FaZe ciągle brakowało czasu na naprawienie swoich błędów, a wszelkie próby przejęcia inicjatywy kończyły się przewagą NAVI. Karrigan powiedział również, że był rozczarowany występem zespołu na wiosennych finałach BLAST Premier, zwłaszcza po stosunkowo udanym występie w Dallas. Zasugerował, że problemem jest brak czasu na treningi.