
Współwłaściciel studia Maincast Witalij «v1lat» Volochai poczynił krytyczne uwagi pod adresem organizatorów ligi Flashpoint. Jego zdaniem organizatorzy tego turnieju wyolbrzymiają swoje możliwości organizacyjne, a jednocześnie bezpodstawnie krytykują inne firmy, takie jak ESL i Starladder. Volochai uważa, że Flashpoint jest mocno przereklamowany – tak naprawdę konkurencja okazała się nieciekawa dla dużych nadawców takich jak Maincast czy WePlay, mimo że w drabince znalazły się znaczące drużyny z WNP. Dlatego też, mimo że Flashpoint dysponuje obecnie ogromnymi budżetami, jego perspektywy na przyszłość są niejasne. Turniej prawie nie jest rozgrywany w językach innych niż angielski, a wypowiedzi liderów w Internecie wyglądają wyzywająco.
Z kolei Duncan «Thorin» Shields, dyrektor kreatywny Flashpoint, stwierdził, że turniej ma wszelkie szanse na dominację i wyprzedzenie popularności ESL, jeśli w liczbie graczy znajdzie się co najmniej czterech uczestników ze światowej czołówki. Jednocześnie zarzucał przedstawicielom ESL niekompetencję i nic dziwnego, że dla wielu to stwierdzenie wydało się zbyt ostre.
Zakończenie drugiego sezonu Flashpoint zaplanowano na 6 grudnia. Główną cechą ligi jest to, że jej założycielami jest kilka organizacji e-sportowych, które uzyskały stałe miejsce na liście uczestników wpłacając określoną kwotę na rzecz turnieju.