Komandor „Floe” Jamison widział to wszystko. Niektórzy pomylą jej sceptycyzm i kpinę w walce z obojętnością na otaczający chaos – i się mylą. Obok Lodowej Krę nic nie przejdzie: ani złoczyńcy z karabinem szturmowym Kałasznikowa, ani młodzi oficerowie, którzy z braku doświadczenia nazywali ją „panią”, ani możliwość żartowania w elicie oficerskiej.
„Kiedy nadejdzie czas, zrozumiesz.”